wtorek, 14 sierpnia 2012

List drugi


                                                           Kochany Niallu
     Nie mogę zapomnieć Twoich oczu. Ich intensywny błękit najbardziej zapadł mi pamięć ze wszystkiego, co doświadczyłam w życiu. Czuję się, jakby ktoś wysłał mnie w kosmos, w drogę bez powrotu. Tak, żebym nigdy już nie mogła wrócić.
     Pogodziłam się z tym, że Cię tu nie ma. Ale najlepszych przyjaciół się nie zapomina, prawda? Dlaczego więc do mnie nie napiszesz? Od dnia, kiedy przestaliście do mnie przychodzić, czekam na jakiś znak od Ciebie, ale do tej pory nic nie dostałam.
      Czasami zastanawiam się, ile już tu jestem. Z nikim nie rozmawiam, chyba że mi każą. Nie mają tu kalendarza, ani niczego podobnego. Chciałam sobie odliczać dni, ale mam słabą pamięć. Nie jestem w stanie określić czy minął tydzień, miesiąc, rok.. wszystko zlewa się w wieczność.
     Brakuje mi Ciebie, wiesz? Twojego głosu, śmiechu, uroku, zapachu, smaku.. Jeśli chcesz wiedzieć, to nikomu o tym nie powiedziałam. Dotrzymałam obietnicy. Mam nadzieję, że to docenisz.
    Jestem bezradna. Wydaje mi się, że już jest ze mną wszystko w porządku, ale oni nie chcą mnie wypuścić. Chodzę w białym fartuchu dzień w dzień, pałętając się po tym „przytułku dla obłąkanych”, jak nazywam to miejsce, patrząc na co po niektórych. Dużo się nie mylę.
    Przyjdź do mnie, proszę.. Chcę znowu Cię poczuć, odzyskać to wszystko, co straciłam w ostatnim czasie. Dlaczego mnie tu zostawiłeś? Dlaczego zostawiłeś swoją ukochaną Nadię?
    Tęsknię za Tobą, jak za nikim innym. To Ciebie widziałam po raz ostatni i to Ciebie chcę widzieć jako ostatniego, przed moją śmiercią. Jesteś moją częścią i na zawsze nią pozostaniesz.

                                                                                        Nadia